Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszcz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 listopada 2014

Śladem Adama Mickiewicza

   W Zaosiu, niewielkim majątku Mickiewiczów, przyszedł na świat Adam Mickiewicz- polski twórca romantyczny, poeta i działacz polityczny. Z dawnego folwarku nie zostało nic, jednak w 1998 r., na 200. urodziny Mickiewicza, wykorzystano stare plany i wzniesiono dawne zabudowania.

Dworek ? muzeum Mickiewicza
Dziś za bramą  zobaczycie kryty strzechą drewniany dworek, spichlerz z podcieniami, oborę, studnię. Jeśli Adam urodził się w Zaosiu, to zapewne przyszedł na świat w bawialni dworku. Jak wieść niesie, akuszerka przecięła mu pępowinę, kładąc pod nią księgę (dziś jeden z eksponatów) - na dobry początek literackiej kariery.



Pierwsze wydanie Pana Tadeusza
Ponadto jest okazja żeby zobaczyć pierwsze wydanie Pana Tadeusza - słynnej epopei narodowej.


Zachęcamy do odwiedzenia Zaosia i Nowogródka- miejscowości, które zachwycą niejednego Polaka.

Dziady na deskach teatrów

   Chciałoby się rzec: Nareszcie. Nareszcie, po kilkunastu latach przerwy (dwudziestu!) Dziady Adama Mickiewicza powróciły na sce­nę Teatru Narodowego. Nareszcie i dla­tego, że ten arcydramat literatury ro­mantycznej znów jest w repertuarze warszawskich teatrów. A wielka naro­dowa klasyka, poza nielicznymi wyjąt­kami, grywana była ostatnimi laty nader rzadko. To wymowny znak czasu - wymowny przejaw kryzysu polskiego teatru. Ale nie tylko teatru. 
Jerzy Niesiobędzki
          
     
Dla zainteresowanych nową odsłoną Dziadów Adama Mickiewicza, prezentujemy:
     
"Dziady" Teatru Nowego w Poznaniu łączą oryginalny tekst Mickiewicza ze współczesną popkulturą.
 Spektakl Teatru Nowego w Poznaniu powstał w marcu 2013 roku. Korzysta z języka oryginału, jednak w koncepcji reżysera nie jest próbą odgrywania go, a umieszczenia we współczesnych kontekście. Na scenie pojawią się członkowie Ku-Klux-Klanu i czarnoskóry Senator, Guślarz ma twarz Jokera, a Zosia, co "na głowie kraśny ma wianek" okazuje się być cheerleaderką, zaś Dziewica okazuje się Marylin Monroe, która zaśpiewa "Happy Birthday Mr President". Nawiązań i odwołań do amerykańskiej popkultury będzie zresztą znacznie więcej. 

Magia liczby 40 i 4


A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego – lud ludów (…)
Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

Adam Mickiewicz, Dziady, cz. III

Jest to jeden z najsłynniejszych i najbardziej tajemniczych cytatów w historii polskiej literatury. Są różne objaśnienia tego cytatu. Wedłu Juliusza Klajnera to szyfr imienia Adam, dla Czesława Miłosza kabalistyczna liczba 44 odpowiada hebrajsikim literom D i M oznaczających Adama i jest kontynuacją XVIIIwiecznego iluminizmu i kabalistyki w nowej romantycznej postaci. Wiktor Weintraub twierdzi, że zbiór dwóch cyfr oznacza namiestnika Boga, oczyszczenie i odrodzenie przez śmierć, kogoś, kto przyniesie zbawienie.
Gdzie dziś można usłyszeć nawiązanie do tej magicznej liczby? Miało to miejsce kilka lat temu - w 2007 roku podczas ogłoszenie Baracka Obamę prezydentem: A imię jego 40 i cztery – Magia Obamy – Czy Obama jest zwiastunem III Wojny Światowej? Takie nagłówki pojawiały się w sieci internetowej.

Jako że Barack Obama jest czterdziestym czwartym prezydentem USA, analogie wychowanym na Mickiewiczu Polakom nasuwają się same. Problem jedynie w tym, co dokładnie na myśli nasz wielki poeta pisząc w III części Dziadów o opatrznościowym mężu ukrytym pod liczbą 44. Od półtora wieku z okładem kwestia ta stanowi spór uczonych i mistyków. Niektórzy myślą idą głębiej, nazywając Obamę Czarnym Mesjaszem. Dla mnie odważnie i przesadnie.Temat przepowiedni, koloru skóry i liczb jest poruszany przez internautów:
Pamiętacie przepowiednię, że jeżeli czarny człowiek zostanie przywódcą świata, to nastąpi III wojna światowa i koniec świata? Wszyscy wstrzymywali oddech przy wyborze papieża – oby nie był to murzyn, ale jak wszyscy wiedzą faktycznym przywódcą świata nie jest papież tylko prezydent Stanów Zjednoczonych…” – pisze zaniepokojony ~dave, a wtóruje mu rafa39: „a imię jego będzie 44, najpotężniejszym człowiekiem na ziemi będzie czarny (wszyscy myśleli, że to będzie papież bo za czasów Nostradamusa tak było), 2012 się zbliża – czy nie za dużo tych zbiegów okoliczności? Do tej pory nie wierzyłem i dalej nie chcę wierzyć w to ale….. coraz bardziej się boję.